niedziela, 6 października 2013

Krok do przodu! - FB




Od wczoraj na portalu Facebook, utworzony został profil naszego bloga ! 
Dzięki niemu możecie być na bieżąco z tym, co dzieje się na naszej stronie :)
Zapraszamy do polubienia naszego fanpage'u !



piątek, 4 października 2013

Truskawkowy zestaw z Body Shop'u

 Przedstawię Wam dzisiaj truskawkowy zestaw kosmetyczny z The Body Shopu, który przyleciał do mnie aż z Londynu od przyjaciółki.

    Do zestawu wchodzą:
  •  masło do ciała
  • żel pod prysznic
  • peeling do ciała
  • myjka 
  • kosmetyczka
   Zestaw jest po prostu obłędny! Przede wszystkim fajnie zapakowane i oprawione graficznie.
W jeszcze większy zachwyt popadłam, gdy odkręciłam jeden z pojemniczków - zapach truskawek mnie po prostu powalił na kolana. Jest tak intensywny i przyjemny, że rozchodzi się od razu po otwarciu pojemniczka i czuć go dłuższy czas. Bardzo długo utrzymuje się na skórze - u mnie nawet ponad 24h ! Konsystencje ma przyjemną  i łatwa do rozprowadzania. Atutem jest to, że masełko szybko się wchłania i pozostawia na skórze połysk. Skóra wygląda na zdrowszą i nawilżoną. Pojemność: 50ml



Drugi w tej serii jest peeling do ciała. Oczywiście przyjemnie pachnie truskawkami, jednak tutaj zapach na skórze nie utrzymuje się tak długo jak masła. Głownie używałam go do peelingu twarzy, bo było mi go na całe ciało po prostu szkoda. Z moich obserwacji wynika, że fajnie oczyszcza twarz z martwego naskórka, choć nie do końca. Głównym powodem mojego zauroczenia tym produktem, są drobinki z truskawek, które też peelingują naszą skórę. Pojemność: 75ml



Trzeci w tej serii jest żel pod prysznic w mini buteleczce. Ma normalną konsystencję żelu pod prysznic. Intensywnie pachnie tylko na początku, później jakoś ten zapach jest przytłumiony choć wyczuwalny. Mega plus za wydajność- niewielka ilość wystarcza to wytworzenia się piany. Minusem jest to, że buteleczka jest dość mała i nie starcza na długo. Po stosowaniu żelu zauważyłam, że skóra jest nawilżona a naskórek wygładzony.
Pojemność: 60ml.





Do kompletu dołączona jest także myjką, do których nie jestem przekonana. Wolę zwykłą gąbkę do kąpieli. Wszystko mieści się w estetycznie i porządnie wykonanej kosmetyczce.

Ogólne wrażenia zestawu są jak najbardziej pozytywne. Nie wiem jaki koszt zestawu był w Londynie, ale w Polsce to koszt ok 60zł- przypominam, że to mini zestaw! Kupiłabym komplecik głównie za jego intensywny i słodki zapach truskawek, jednak ze względu na cenę, wole kupić pojedyncze i większe produkty.



środa, 2 października 2013

Test antyperspirantu Rexona Clear Pure- spray

 

Dzisiejsza recenzja będzie poświęcona antyperspirantowi Rexona Women clear pure. W sumie używam go już baardzo długo i mogę dodać go do listy moich ulubieńców. Butelka jest fajnie oprawiona graficznie i przyciąga oko na sklepowej półce. Buteleczka ma fajny system otwórz-zamknij zrobiony z gumy, (co widać na zdjęciu poniżej), także nie zgubimy zatyczki-bo i tak mi się zdarzało. Pojemność antyperspirantu to 150ml- jak na ta pojemność butelka jest dla mnie dość duża i zajmuje w torebce dużo miejsca.
Producent nas zapewnia, że produkt jest dla osób aktywnych (do 48h) , nie zawiera alkoholu i nie zostawia białych śladów na ubraniach. Po rozpyleniu na skórę pach ładnie pachnie- choć intensywnie i szybko się wchłania. Jak dla mnie jest skuteczny- jedynie czasem zawodzi w bardziej stresujących momentach, rzeczywiście nie zostawia białych śladów na ciemnych ubraniach. Ochrona do 48h, o której napisane jest na butelce jest wg mnie dość mocno przesadzona. Wytrzymuje spokojnie cały dzień. Jeśli chodzi o wydajność, to moje 150ml starczyło mi na cały miesiąc- a używam go każdego dnia. Dostępny jest praktycznie w każdej drogerii w różnych wersjach zapachowych i kolorystycznych.
Osobiście polecam produkt, ja go używam już bardzo długo i prędko na inny nie zmienię. Z moich obserwacji, te antyperspiranty często są w promocji i można go kupić już za 8zł.

Polecam :)

poniedziałek, 30 września 2013

Prostownica CLARUS HS-5342 i test produktów GOLDWELL

Długo szukałam prostownicy, która spełniała kilka moich wymagań. Któregoś dnia koleżanka poleciła mi prostownicę  CLARUS HS-5342 , którą o dziwo kupiła w sieciówce Biedronka za niecałe 25zł. Postanowiłam ją przetestować.














Po pierwsze wygląd: jest fajnie wykonana i poręczna, dodatkowo ma obrotowy kabel, który nigdzie nie wadzi, nie zakręca się i jest dość długi. Włącznik znajduje się w wewnętrznej stronie prostownicy, więc podczas stylizacji    włosów przez przypadek się jej nie wyłączy. Dodatkowo po włączeniu zapala nam się czerwona dioda, informująca nas o tym że urządzenie się nagrzewa. Jej moc to 30W i nagrzewa się do temperatury 200'C.

Po załączeniu do zasilania szybko się nagrzewa i przede wszystkim podczas używania w miejscu gdzie się ją trzyma nie robi się gorąca- dla mnie to już baardzo duży plus. 
Tak wyglądają moje włosy po wyprostowaniu  CLARUS'em.
Podczas prostowania włosy nie zaczepiają się i nie ciągną jak to w niektórych prostownicach. Włoski są wyprostowane już po jednym ewentualnie dwóch przeciągnięciach po paśmie. Nie zauważyłam, żeby bardzo paliła włosy- jedynie czułam swąd gdy przed prostowaniem włosów spryskałam je specjalnym płynem przed prostowaniem. Prostownica nie jest naszpikowana funkcjami grzewczymi, ustawianiem mocy czy wyświetlaczem - ma tylko jeden poziom nagrzewania. Myślałam że za tak małe pieniądze i w dodatku z Biedronki, będzie lipnej jakości urządzeniem ale pomyliłam się. 
Prostownica rewelacyjnie spełnia swoją funkcję i warta jest swojej ceny. Niech cena za nią Was nie zwiedzie ;) Warto ją kupić.



  Przy okazji...

Przy okazji prostowania włosów, wykorzystałam do tego celu testowy zestaw duo do prostowania od firmy GOLDWELL. Jest to zestaw testowy, więc tych pojemności raczej nie kupimy w sklepie (no chyba że np. w Rossmannie w wersji mini) Zestaw składa się z książeczki obrazującej jak poprawnie powinno się prostować włosy oraz z dwóch produktów:
  • Flat Marvel (25ml) - balsam wygładzający przeznaczony do włosów falowanych i kręconych, który zawiera mikroproteiny, chroniące przed wysoką temperaturą podczas stylizacji (do 200'C) - do nakładania na wilgne włosy.
  • Sleek Perfection (20ml)- bezwodne serum w sprayu do termostylizacji, które ma za zadanie zmniejszenia łamliwości włosów do 50%, nadawać jedwabistego wygładzenia, chronić włosy przed wilgocią do 24h i wysoką temperaturą podczas prostowania (do 200'C) - do nakładania na suche włosy.
Na początek zapach- jest po prostu cudowny! Świeży i bardzo długo utrzymuje się na włosach. Ponadto gdy nakładałam balsam na włosy, skóra dłoni także pachniała i zostawiała przyjemną powłoczkę na dłoniach.
oba produkty wydają się być wydajne. Niewielka ilość wystarcza na pokrycie moich całych włosów. Po nałożeniu produktu na włosy, są bardzo delikatne, błyszczące i miękkie w dotyku. Dają włosom piękny i zdrowy wygląd. Najważniejsze jest to, że przyjemnie się stylizuje włosy po nałożeniu produktu na włosy. łatwo się rozczesują, nie plątają i efekt prostych włosów utrzymuje sie bardzo długo.
 Produkt jest przeznaczony dla każdego rodzaju włosów i stosowany jest głównie w dobrych salonach fryzjerskich.

Balsam - do kupienia w sklepie o pojemności 100ml w cenie ok. 46zł
Serum- do kupienia w sklepie o pojemności 100ml w cenie ok. 27zł

Kosmetyk dość drogi, nie wiem czy bym go kupiła ze względu na wysoką cenę. Z próbek jestem jak najbardziej zadowolona.

testmetoo.com

 Przeszukując dzisiejszą pocztę elektroniczną natknęłam się na maila z nowego portalu testmetoo.com . Na pewno nie jedna z Was jest testerką na różnych portalach np. samplecity.pl itp.
Przeszukując stronkę i oczywiście po przeczytaniu regulaminu strony, postanowiłam się zarejestrować - może któraś z Was już tam jest ! Portal reklamuje się znanymi markami np. Lirene, Mixa, Dr Irena Eris, Loreal. Do testów reklamują produkty tj.: kosmetyki, art. spożywcze, aparaty fotograficzne, odtwarzacze muzyczne, perfumy, golarki itd. Z ciekawości zarejestrowałam się tam, żeby na własnej skórze przekonać się jak działa portal.
Uwaga! Rejestracja, członkostwo oraz wysyłka produktów dla użytkowników jest bezpłatna!


Co o stronie piszą Administratorzy:
TestMeToo to portal, którego celem jest przybliżenie konsumentów do produktów i ich producentów. Uważamy, że to użytkownicy powinni sprawdzać, oceniać i polecać dobre produkty.
Chcemy stworzyć obiektywny wyznacznik - kierunkowskaz, które produkty są na rynku naprawdę dobre i sprawdzone. Każdy produkt może otrzymać i testować równocześnie nawet kilkaset osób. Dzięki temu opinie o nim są opiniami prawdziwych konsumentów,
a nie jury lub kilkuosobowej komisji.
TestMeToo to przede wszystkim społeczność świadomych konsumentów-testerów. Dzięki przygotowanej platformie możecie polecać znajomym sprawdzone przez siebie - dobre produkty.
Pozytywnie ocenione przez Was produkty otrzymują znak "Sprawdzony, Polecamy", który znajdziecie na ich opakowaniach. Dzięki temu podczas zakupów w łatwy sposób rozpoznacie to, co zostało sprawdzone i pozytywnie ocenione przez osoby takie jak Ty. Wyróżnione produkty będziemy prezentować także na stronie TestMeToo.com
Co sądzicie o takich stronach ? Jesteście już gdzieś testerkami ??

czwartek, 26 września 2013

Perfekcyjna kreska..czyli moje sposoby na Eyeliner

Jakiś czas temu, Marzenka poprosiła mnie o to, bym zdradziła mój sekret malowania idealnie prostej kreski Eyelinerem. Jak zaczynałam swoją "przygodę" z linerami do oczu, to nie ukrywam, że przeczesywałam internet, by znaleźć jak najłatwiejszy i szybki sposób. Pewnego razu natrafiłam na metodę z taśmą klejącą.
1. Na początek ucinamy kawałek taśmy i przyklejamy ją poniżej oka pod skosem ( jak na zdjęciu poniżej). Kąt pod jakim chcemy by końcówka kreski była namalowana w tym momencie ustalamy sobie same-przyklejona taśma decyduje tu o kącie kreski. Naklejając ją, upewnij się, że jest mocno dociśnięta do skóry, by nakładany później liner nie wszedł pod taśmę tylko zatrzymał się na jej brzegu.






 2. Teraz zacznij nakładać liner - od wewnętrznego do zewnętrznego kącika oka. Nie martw się jeśli linia nie będzie prosta- wymodelujesz ją później, pamiętaj tylko by na początku malować ją powoli i nie odrywając pędzelka od powieki. Gdy liner dojdzie do taśmy maluj kreskę po jej brzegu - tutaj decydujesz jak długie ma być zakrzywienie.  Teraz przy lekko przymkniętym oku postaraj się zgrabnym ruchem połączyć koniec zakrzywionej linii z linią nad rzęsami i wypełnij przestrzeń tuszem. Jeśli ten etap jest zbyt ciężki, najprostszym sposobem będzie przyklejenie drugiego kawałeczka taśmy nad okiem w taki sposób, by połączyła koniec zakrzywienia z punktem nad rzęsami i wypełnij tuszem lukę ( spokojnie możesz malować po taśmie).  Po tym oderwij taśmę i zrób ewentualne poprawki.


3.Na koniec dla lepszego efektu podkreślenia oka możesz przykleić sztuczne rzęsy, przeczesać je by "połączyły" się z naturalnymi i mocno je wytuszować.











 Znalazłam też drugi sposób, przyznam że jeszcze go nie sprawdzałam, ale też wydaje się być
ciekawy i dość.. oryginalny. Zobaczcie same ;)



wtorek, 24 września 2013

Soft Sensation Lipcolor Butter od ASTOR

 Już jakiś czas temu zapowiadałam recenzję szminki 
 Soft Sensation Lipcolor Butter z firmy ASTOR
 w kolorze 009 Burnt Rose.
 Jest to produkt 3w1 Szminka+Balsam+Błyszczyk. 


Od początku ten produkt bardzo mi się spodobał. Kolor jest przecudny... lekki, delikatny lecz z wyrazem. Barwę można tonować np. nałożyć 1-2 warstwy dla delikatnego efektu bądź więcej, aby kolor był bardziej wyrazisty na ustach. Posiada lekką konsystencję bez drobinek. Łatwo, szybko i przyjemnie się go nakłada - głównie przez jej ściętą końcówkę, która niczym lip liner pomaga w precyzyjnej aplikacji. Ponadto szminka nawilża usta, ma przyjemny, delikatny zapach i długo się utrzymuję. Po nałożeniu, produkt wygładza wargi i nie zaznacza skórek posiada dobrą pigmentację.
 Jej koszt waha się w granicach 18/25zł


 Jak dla mnie rewelacja ! Na pewno na jednej się nie skończy :D

Soft Sensation Lipcolor Butter w innych kolorach.

poniedziałek, 23 września 2013

Eyeliner

Można powiedzieć, że hitem makijażowym już od dłuższego czasu jest Eyeliner. Właśnie skończyłam testy jednego z nich. Nie znałam wcześniej marki Essence Cosmetics, więc postanowiłam wypróbować ich produkt.

Producent o produkcie pisze, że liner w płynie zapewnia niezwykle trwały rezultat zarówno w klasycznej jak i wodoodpornej wersji (ja mam wersje wodoodporną).
Musze przyznać, że po otwarciu aplikator od razu przypadł mi do gustu-jeszcze lepiej w praktyce! Włosie pędzelka jest cienkie, nie rozdwaja się i pozwala na precyzyjne namalowanie kreski. Produkt sam w sobie jest dobrej jakości i przyjemnie się rozprowadza po powiece. Ponadto jest wydajny- używam go prawie 4 miesiące każdego dnia i dopiero się kończy. Plus to także trwałość- utrzymuje się cały dzień.
Minus jaki zauważyłam, to to, że ciężko tą wersję nazwać wodoodporną-wytrzymuje do pewnego czasu, a gdy nałoży się zbyt grubą warstwę produktu- on po prostu pęka i tworzy nieestetyczną skorupkę.
Ponadto troszkę długo schnie i czasami odbija się na powiece.
Pojemniczek zawiera 3ml płynu a jego koszt to ok. 8/10zł w Rossmanie.

 Produkt choć ma minusy- wart jest polecenia ;)
 Jestem z niego zadowolona.
Tak wygląda liner na powiece.


niedziela, 22 września 2013

Test szamponu..

Od kilku dni dzieje się! Dlatego zbyt aktywna na blogu nie byłam ale dzisiaj wracam z kolejnym przetestowanym kosmetykiem. Na pewno każda z nas szuka dla siebie idealnego szamponu do włosów- wiem po sobie, że poszukiwania wcale nie są proste, a półki sklepowe aż uginają się od tego typu produktów tylko który wybrać? Wzięłam pod uwagę szampon z GARNIERA do włosów normalnych, przeciwłupieżowy.Producent zapewnia o potrójnej skuteczności:
  • zapobieganie łupieżowi
  • zapobieganie wypadaniu włosów
  • zapobieganiu swędzeniu skóry głowy 

Teoretycznie mam dobra opinię na temat produktów z tej firmy ale tym razem się mocno rozczarowałam.. Po otwarciu poczułam chemiczny zapach- jak dla mnie nie przyjemny, włosy dość długo nim pachniały.  Produkt sam w sobie jest wydajny, bo niewielka ilość wystarcza na umycie moich włosów (mam do ramion). Rzeczywiście po kilkukrotnym umyciu łupieżu było mniej ale nie usunął go do końca- plusem jest to że włosy były po wysuszeniu miękkie i lśniące jednak szybko się przetłuszczały i ciężko było je rozczesać po umyciu.. Po porannym umyciu włosów - wieczorem już nie wyglądały tak rewelacyjnie.
Butelka zawiera 400ml produktu i kosztuje ok. 10zł

Jak dla mnie produkt na MINUS i nie polecam- następnym razem go nie kupie. Nie wiem jak zmęczę do końca tą butelkę..

sobota, 14 września 2013

Piątek 13 wcalnie nie musi być pechowy !

Z natury nie jestem chwalipiętą ale tym razem muszę zrobić wyjątek.
 Niedawno firma HOUSE  razem z Kimono.pl  zorganizowała konkurs na wykonanie mood board z wykorzystaniem najnowszej kolekcji ciuszków (College Girl Colection) Housa.
W sumie to wątpiłam czy się uda, bo na pewno jest wiele lepszych grafików ode mnie i zgłoszeń też mieli nie mało... jednak ku mojemu zdziwieniu UDAŁO SIE ! 3 miejsce i bon podarunkowy za tą prace:
                         Tak się cieszę ! Teraz tylko czekam na bon i ruszam na zakupy :D